Rynna zalewała tarasy. „Nie podejmujemy już tematów eksploatacyjnych”
Według zgłoszenia mieszkańca nieszczelna rynna podczas opadów zalewała tarasy dwóch mieszkań. Zgłosił to zarządcy. Odpowiedź przyszła po dziesięciu dniach: wobec kończącej się umowy zarządca napisał, że nie podejmuje już tematów eksploatacyjnych, i odesłał mieszkańca do nowego administratora. Według informacji przekazanej przez mieszkańców umowa miała obowiązywać jeszcze do 1 września.

Na czym polegał problem
Rynna jest elementem nieruchomości wspólnej — nie należy do żadnego mieszkania i nikt z mieszkańców nie może naprawić jej samodzielnie. Odpowiada za nią wspólnota, a bieżące utrzymanie prowadzi zarządca.
Nieszczelność nie polegała na tym, że woda kapała gdzieś na trawnik. Podczas opadów woda spływała bezpośrednio na tarasy dwóch mieszkań. Nie był to również pierwszy raz — według zgłoszenia ta sama rynna była już naprawiana we wrześniu 2023 roku. Widoczny na zdjęciu silikon na styku rynny to ślad takiej doraźnej naprawy, która ustąpiła.
Chronologia
- wrzesień 2023Pierwsza naprawa tej samej rynny — według zgłoszenia mieszkańca.
- 1 czerwca 2025Zdjęcie rozszczelnionego styku (data z metadanych pliku).
- 11 sierpnia 2025Mieszkaniec zgłasza zarządcy, że podczas opadów rynna zalewa tarasy dwóch mieszkań. Prosi o pilną naprawę i dołącza zdjęcie.
- 21 sierpnia 2025Odpowiedź zarządcy — po dziesięciu dniach.
- 1 września 2025Zgodnie z informacją wspólnoty tego dnia kończył się okres sprawowania zarządu przez dotychczasowego zarządcę.
Treść odpowiedzi
Ze względu na fakt, iż umowa o zarządzanie dobiega końca, nie podejmujemy już tematów eksploatacyjnych. Prosimy o realizację tego tematu z nowym Administratorem.
Czego w tej odpowiedzi nie ma
Nie ma terminu oględzin. Nie ma propozycji doraźnego zabezpieczenia miejsca, choćby na czas przekazania zarządzania. Nie ma informacji, że zgłoszenie zostało formalnie przekazane następcy — mieszkańca odesłano do podmiotu, który dopiero miał przejąć obowiązki, przenosząc na niego ciężar ponownego zgłoszenia sprawy.
Z przekazanej nam informacji wynika, że umowa o zarządzanie miała obowiązywać jeszcze do 1 września.
Nie dysponujemy pełną treścią tej umowy ani dokumentami regulującymi przekazanie obowiązków, dlatego nie rozstrzygamy, jaki dokładnie zakres zadań obciążał zarządcę w tym okresie. Zwracamy uwagę na treść odpowiedzi udzielonej mieszkańcowi przed wskazaną datą zakończenia zarządzania.
Warto zauważyć, czego ta odmowa dotyczyła: nie kosztownego remontu, nie sporu o zakres prac, lecz przyjęcia zgłoszenia i obejrzenia rynny.
Pytania, które warto zadać
- Jaki zakres obowiązków zarządcy wynikał z umowy w ostatnich dniach jej obowiązywania?
- Czy po zgłoszeniu wykonano oględziny albo doraźnie zabezpieczono miejsce?
- W jaki sposób otwarte zgłoszenia zostały przekazane nowemu administratorowi?
- Jak rozdzielono odpowiedzialność za szkody powstałe w okresie przekazywania zarządzania?