Osiedle Panorama
Zgłoś sprawę
Usterki i reklamacje

Alarmu „ze względu bezpieczeństwa" nie można wyłączyć. Klucze do niego zaproponowano mieszkańcom

Według relacji mieszkańców czujniki spalin w hali garażowej wyły przy pustym garażu — czasem czterdzieści minut, czasem kilka godzin. Deweloper odpisał, że sygnału nie można wyłączyć ze względów bezpieczeństwa, że instalacja jest zgodna z projektem i że serwisanci nie umieją zlokalizować usterki. Doraźnie zaproponował mieszkańcom przeszkolenie i klucze — żeby wyciszali alarm sami.

Urządzenie systemu detekcji spalin w hali garażowej. Zdjęcie przekazane przez mieszkańca; opisy na obudowie zamazano.

W hali garażowej działa system detekcji spalin: przy podwyższonym stężeniu uruchamia wentylację, przy przekroczeniu progu — alarm dźwiękowy. W normalnych warunkach mieszkańcy nie mają z nim żadnego kontaktu. Poniższy opis powstał na podstawie wyciągu z korespondencji reklamacyjnej, przekazanego nam przez mieszkańców.

Miesiące bez przyczyny

Zgłoszenie z 30 września 2023 r.:

Od czerwca co jakiś czas non stop jest on aktywowany mimo, że nikt nie wjeżdża do garażu i potrafi piszczeć przez parę godzin co staje się nie do wytrzymania.

Odpowiedź dewelopera z 2 października:

Od pierwszego uruchomienia się czujników temat jest zgłoszony jako awaria systemu wentylacji. (…) Alarmu dźwiękowego niestety ze względu bezpieczeństwa nie możemy wyłączyć. (…) Niestety do dzisiaj serwis nie znalazł przyczyny włączania się alarmu, sprawdzane były rożne hipotezy oraz wymiana poszczególnych elementów systemu w tym kilka czujek.

W tej samej wiadomości pada zdanie, które pokazuje, jak rozbiegły się obie relacje: „Według naszych informacji alarm ostatni raz uruchomił się 9 września, nie mamy informacji, żeby po tym czasie coś się działo". Mieszkaniec pisał o alarmach „od czerwca co jakiś czas" — druga strona nie odnotowała niczego od trzech tygodni.

Rejestr prowadzi mieszkaniec

Rozwiązaniem miało być zgłaszanie przez mieszkańców każdego zawycia z osobna: „Im więcej zgłoszeń, tym precyzyjniej określimy miejsce problemu". Rejestrowanie zdarzeń spadło więc na tych, którzy alarmu słuchali. Mieszkaniec zaczął prowadzić własny rejestr i w ciągu dwóch tygodni odnotował alarmy 30 września, 2 i 7 października oraz trzy kolejne w tygodniu przed 15 października. Wtedy też napisał:

W dniu dzisiejszym piszczał przez 40 minut co mija się z teorią starych aut parkujących w halach garażowych.

I zwrócił uwagę na skutek, o którym w tej korespondencji wcześniej nie było mowy: przez cały czas trwania alarmu wentylatory obu hal pracują na pełnej prędkości — i pobierają prąd, za który ktoś płaci.

Klucze zamiast naprawy

Odpowiedź z 16 października 2023 r. mieści cztery twierdzenia w jednej wiadomości:

Zgłoszenie zostało przekazane do producenta, wykonawcy i serwisantów. W najbliższych dniach zostanie przeprowadzony gruntowny serwis całej instalacji przez producenta. (…) Instalacja została wykonana zgodnie z projektem. (…) Niestety, w tym konkretnym przypadku serwisanci nie umieją zlokalizować usterki. W weekendy, kiedy najczęściej dochodzi do włączania się alarmu nie ma nikogo z nas w Tychach, aby móc wyłączyć lub zresetować system. (…) Doraźnie możemy Państwu zaproponować przeszkolenie i udostępnienie kluczy, aby w razie sytuacji awaryjnej, gdy alarm nie wyłączy się samoczynnie można było go wyłączyć ręcznie.

Zestawmy to po kolei, wciąż w brzmieniu tej jednej wiadomości. Instalacja jest zgodna z projektem — i jednocześnie serwisanci nie umieją znaleźć w niej usterki. Alarmu ze względów bezpieczeństwa nie można wyłączyć — ale klucze do jego wyłączania miano wydać mieszkańcom. Alarm włącza się najczęściej w weekendy — a w weekendy nikogo z obsługi nie ma w mieście. Procedury, która pozwoliłaby przeszkolonemu mieszkańcowi odróżnić usterkę od realnego stężenia spalin, zanim wyciszy sygnał, w przekazanej nam korespondencji nie ma.

Zapowiedziany „gruntowny serwis całej instalacji" tematu nie zamknął. Wyciąg, którym dysponujemy, milczy przez blisko dziewięć miesięcy, a 6 lipca 2024 r. wraca jednym zdaniem: „Niestety ponownie wraca temat uciążliwych pisków alarmu z czujnika spalin. Od środy codziennie jest on aktywny."

Zaznaczamy wyraźnie: korespondencja urywa się na lipcu 2024 r. Nie wiemy, czy przyczynę w końcu ustalono i jak instalacja zachowuje się dzisiaj. Opisujemy stan udokumentowany, nie bieżący.

  • Czy i kiedy ustalono ostatecznie przyczynę samoczynnego uruchamiania się alarmu?
  • Gdyby mieszkaniec dostał klucze i wyciszył sygnał — po czym miałby poznać, że tym razem to nie usterka, i kto odpowiadałby za skutki?
  • Co ustalił zapowiedziany „gruntowny serwis całej instalacji przez producenta" — i czy powstał z niego protokół?

← Wszystkie artykuły